12 rzeczy, których trzeba doświadczyć na Kubie

Są takie momenty, których nie zapomina się do końca życia. Z Kuby można przywieźć wyjątkowo wiele takich pięknych wspomnień. Zobacz czego nie możesz przegapić, kiedy odwiedzasz Kubę pierwszy raz.

  1. Piña colada Frappe

Piña colada piña coladzie nierówna! Szczególnie na Kubie! Kiedy jednak trafimy na tę wyjątkowa dobrą, to jej smakowanie potrafi być naprawdę uzależniające. Najlepsze piña colady na Kubie wypijemy:

  • w tapas barze „3 jotas” w Vinales,
  • na plaży Ancon
  • na plaży Cayo Jutias
  • w Castropolu w Hawanie przy Maleconie

O dobrą piña coladę trudno w hotelach i w Trinidadzie. Szczególnie te przy słynnych schodach są kiepskie. Pamiętajmy jednak, by zawsze zamawiać piña coladę frappe – taka jest najlepsza!

2. 2. 2.Kolacja w kubańskim domu

To nie jest tak, że zasiadamy wspólnie do kolacji z Kubańczykami. Jest to specjalnie przygotowywana kolacja jak w restauracji, według domowych receptur każdej gospodyni. Stoły uginają się od jedzenia, można się najeść do syta i poznać domową kuchnię kubańską. Ze szczególnie dobrych posiłków słyną casas particulares w Vinales, natomiast trudniej o takie domowe stołowanie się w Hawanie.

3. Cały dzień spędzony na karaibskiej plaży

Kolory plaż na północy Kuby wyglądają jak przerobione komputerowo zdjęcia. Takie słodkie leniuchowanie w tak pięknych okolicznościach przyrody to karaibski obowiązek! Brak internetu, brak pośpiechu. Esencja wyspiarskiego stylu życia.

4. Przejazd starymi samochodami

Jedną z większych atrakcji Kuby są oczywiście stare amerykańskie samochody. Te najstarsze służą jako taksówki międzymiastowe, a te najpiękniejsze do turystycznych przejazdów m.in. po Hawanie. Tej przyjemności nie można sobie na Kubie odmówić.

5. Długie włóczęgi po La Habana Centro

Prawdziwe życie Habaneros toczy się w Hawanie Centrum. Nie mylić ze Starą Hawaną – La Habana Vieja – która choć jest śliczna, to jednak mocno turystyczna. W centrum tętni miejskie życie, które najlepiej podpatrywać w czasie długich wędrówek między uliczkami. Warto się zgubić, dać wciągnąć na partyjkę domino, a jak poproszą do tańca… zatańczyć i iść dalej.

6. Podglądanie Kubańczyków wieczorem na Maleconie w Hawanie

Wieczorami życie towarzyskie Hawany przenosi się nad Malecon, słynny deptak nad oceanem. Z Prado możemy dojść aż do willowej dzielnicy Vedado, a tam z kolei toczy się życie klubowe.

7. Fiesta z muzyką na żywo i tańcami

Kuba to oczywiście taniec i muzyka. Najsłynniejsze fiesty znajdziemy w Polo Montanez w Vinales, na schodach Trinidadu, w Santa Clara oraz Santiago de Cuba.

8. Mojito

Kubańskie mojito zaskakuje turystów z Europy. Jest skromniejsze, ale też o wiele mocniejsze. A w końcu mojito to tradycyjny drink z Kuby, więc koniecznie trzeba spróbować go w oryginalnym wydaniu. Z najlepszego słynie Bodeguita del Medio w Hawanie.

9. Odwiedzenie sklepów państwowych z żywnością na kartki

Dla wielu osób będzie to wspomnienie dawnej Polski. Dla młodszych prawdziwa podróż w czasie. Sklepy łatwo znaleźć w uliczkach Trinidadu czy w Centrum Hawany. Uwaga: nie wolno robić zdjęć!

10. Podglądanie długich kolejek po wszystko (zwłaszcza jeśli w sklepie pojawia się coś nowego)

Jeśli już udamy się na wypatrywanie państwowych sklepów, to koniecznie warto podejrzeć jak wygląda żmudne pilnowanie swojej kolejki i ustawianie się w niej kolejnych osób. Słowo klucz „ultimo” (hiszp. ostatni), by każdy znał swoje miejsce w szeregu.

11. Długie rozmowy z Kubańczykami w domowym zaciszu

Jeśli znamy hiszpański będzie nam o wiele łatwiej, choć znam osoby, które spędziły długie noce na długich rozmowach z kubańskimi rodzinami bez żadnej znajomości hiszpańskiego. Pozwólmy naszym gościom z casa particular otworzyć się, pokażmy zdjęcia naszej rodziny, miasta – to zawsze bardzo ich ciekawi i otwiera ich małe okienko na świat.

12. Siedzenie w bujanym fotelu i… nic nie robienie!

Mecedora, czyli bujany fotel, to część krajobrazu Kuby. Długie rozmowy do późnej nocy, otwarte domy i wizyty bez zapowiedzi. Tak żyją Kubańczycy. Bez pośpiechu i niepotrzebnego spięcia. Przecież wszystko można zrobić… jutro. Nie jest to cześć życia w Hawanie, ale w Trinidadzie czy Vinales w każdym domu znajdziemy takie fotele.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *