8 filmów z Kubą w roli głównej (lub drugoplanowej)

Hawańska szkoła filmowa znana jest na całym świecie, ale Kuba jako plan filmowy jeszcze bardziej. Oto filmy, w których gorąca wyspa gra często główną, a przynajmniej drugoplanową rolę.

  1. Dirty Dancing 2: Havana Nights

Czytałam o tym filmie tyle złych recenzji, a mimo wszystko go uwielbiam. Moja miłość do Kuby zaczęła się właśnie od Dirty Dancing 2. Kiedy zobaczyłam ten taniec, te ruchy, tę lekkość bycia w każdej nucie i jeszcze do tego ta muzyka, było po mnie. Przez kolejne lata chodziłam w Warszawie na imprezy latino, aż wreszcie pojechałam na Kubę. I tak oto okazało się, że przeżyłam swoje Dirty Dancing, które trwa i trwa…

 

Szczególnie lubię tę scenę poniżej. Kiedy oglądałam Dirty Dancing 2 nie miałam pojęcia, że to naprawdę właśnie tak wygląda. Dla Kubańczyków muzyka jest wszystkim. To jej powierzają swoje smutki i radości. A kiedy zobaczyłam Michela, mojego męża, tańczącego z kolegami na ulicznej fieście, od razu przypomniała mi się ta scena. Wiedziałam też, że przepadłam całkowicie… 😉

 

2. 7 dni w Hawanie

W tym filmie obserwujemy perspektywę jej mieszkańców i osób, które przyjeżdżają na Kubę oczami siedmiu reżyserów, którzy w ciągu siedmiu dni zdjęciowych nagrywali kubańską rzeczywistość. Myślę, że ten obraz może być dosyć trudny w odbiorze dla osób, które nie znają Kuby od kuchni.

Poznajemy osoby, które marzą, by wyjechać z wyspy, ale nikt nie podaje nam łopatologicznie powodów. Są osoby, które są zrezygnowane i sceptyczne wobec obcokrajowców, ale nie ma przypisów, by zrozumieć dlaczego. Wreszcie jest tętniąca życiem Kuba, uśmiech i radość. Mimo wszystko. Ja znam właśnie taką Kubę – pełną sprzeczności, piękna i brzydoty, więc absolutnie kupuję „7 dias en la Habana”. Do tego piękne obrazy i spokojne prowadzenie kamery, ze znakomitą grą światłem, które oddają kunszt europejskiego kina.

3. Habana Blues

Pełen gorącej i elektryzującej muzyki. Romantyczny, przepełniony nadzieją o lepszym życiu. Z podziwem obserwujemy jak dumni są Kubańczycy i jakimi wartościami kierują się w życiu.

Ponieważ języka hiszpańskiego uczyłam się na Kubie i od Kubańczyków, to mój słownik po kolei wypełniały najczęściej używane słowa i te, które były mi najbardziej potrzebne. Słowo orgulloso, czyli dumny, pojawiło się bardzo szybko na tej liście. Tacy są Kubańczycy i tak o sobie też często mówią. Habana Blues jest dla mnie takim sportretowaniem tej kubańskiej dumy, której możemy się uczyć od latynosów.

Do tego kolorowa Hawana, uśmiech i znowu ta lekkość w każdym kroku stawianym w życiu… Uwielbiam ten film i gorąco polecam!

4. Fresa y Chocolate

Obsypany nagrodami, nominowany do Oscara. Inteligenty, zabawny, wzruszający. Z ust głównego bohatera – tutaj w fantastycznej roli Jorge Perugorría – raz po raz słyszymy słowa, które będą nas bawić, smucić lub dawać do myślenia. „Mamy tyle rzeczy na niemyślenie – telewizja, radio, prasa…”. Oj szczęśliwa ta Kuba, że jeszcze internet nie zwalnia ich całkowicie od myślenia.

5. Viva. Uwolnij swój głos

Tym razem Hawanę poznajemy z perspektywy drag queen, czyli mężczyzny, który występuje przebrany za kobietę.

6. Wrinkles of Havana

Dokument – w całości dostępny na YouTube – który poświęcony jest rozsypującej się Hawanie. Mroczna strona miasta, które dawniej było Paryżem Karaibów, a dziś często wzbudza litość i smutek.

7. Los Polacos

Dokument o Polakach mieszkających na Kubie. Każdy z nich to inna historia przybycia na wyspę, inne miejsce, inne koleje życia. Łączy ich tęsknota za ojczyzną oraz niejednokrotnie brak możliwości powrotu do kraju.

Los Polacos from Lupus Film on Vimeo.

8. Somos Cuba

Na niesamowitość tego dokumentu składa się jego prawdziwość. Film nagrywany jest każdego dnia przez Kubańczyka,który dostaje kamerę z… Niemiec. Kasety przesyła przez turystów i znajomych, a producentki finalnie (po śmierci autora, kiedy już nie otrzymują kaset) montują film. Pokazuje on przerażająco smutną rzeczywistość biedniejszej części Hawany i odsłania prawdziwe skutki Rewolucji.

2 thoughts on “8 filmów z Kubą w roli głównej (lub drugoplanowej)”

  1. Niezmiernie dziękuję za zamieszczenie tych filmów, a w szczególności film o Polakach, jest bardzo interesujący!
    Parę miesięcy temu po raz pierwszy udało mi się obejrzeć film „Soy Cuba” („I am Cuba”) z 1964 r., produkcji radziecko-kubańskiej, absolutnie warto zobaczyć!
    Z pewnością nie raz jeszcze zajrzę na tą stronę.
    Pozdrawiam,

    Jacek

  2. Pani Barbaro,
    Bardzo dziękuję za listę filmów, oglądnęłam co tylko znalazłam 🙂
    Uwielbiam Kubę, byłam tam w 2008 roku, potem udało mi się wpaść na 2 dni do Hawany w tym roku, a za miesiąc robię sobie prezent na 40 urodziny i jadę „poszwendać się” po Wyspie 2 tygodnie.
    Odnośnie filmów…
    Duże wrażenie wywarła na mnie gra aktorska Jorge Perugorria – jest niezmiernie autentyczny, nie wspomnę o elektryzującym spojrzeniu… Niesamowity klimat dawnych, minionych czasów…
    Mam jednak zmartwienie – nie wiem, gdzie mogłabym znaleźć „Somos Kuba”? Szukam tego filmu i nigdzie nie ma! 🙁
    Jest Pani w stanie coś mi podpowiedzieć?
    Paulina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *