Zima 2017/2018 na Kubie

Zima na Kubie przyniosła w tym roku pogodowe niespodzianki, ale nie dziwi to, kiedy przypomnimy sobie śnieg na Saharze i Florydzie. Zobaczcie jak się bawiliśmy w czasie naszych wypraw!

Nigdy nie zabieramy na Kubę ciepłych ubrań. Po prostu szkoda miejsca w walizce, kiedy wiemy, że na Kubie ciągle brakuje wiele rzeczy, które można przywieźć z Polski. Jakież było nasze zaskoczenie, kiedy w styczniowy wieczór w Pinar del Rio odnotowano historycznie jedną z najniższych temperatur, uwaga 8,5 st. C. Babcia Michela już od kilku dni chodziła i powtarzała, że jeszcze nigdy w życiu nie było jej tak zimno. I co? Miała rację. Od 80 lat na Kubie nie było takiej zimy.

Na szczęście takie dni to wyjątki i po rekordowo zimnym wieczorze przyszły upały, które w plażowaniu wynagrodziły kubański chłód. My zawsze jednak powtarzamy, że Kuba to coś więcej niż karaibskie plaże i wypoczynek z drinkiem pod palmą. Zgadzamy się też z filozofią, że podróż nie zawsze musi być przyjemna. Podróż to poznawanie, odkrywanie i doświadczanie. Czasami nawet zimna na Kubie.

To, co z pewnością jest wspólnym mianownikiem wszystkich wypraw, to zaskoczenie. Kuba nie pozostawia obojętnym. Warto w takiej podróży odrzucić wszystkie swoje schematy – myślowe i społeczne. Warto otworzyć się na poznawanie totalnie innej kultury i zupełnie innego podejścia do życia.

Zmierzyć się z tym, że w sklepach naprawdę są puste półki, a ludzie są szczęśliwi. Zobaczyć, że można żyć skromnie, ale codziennie uśmiechać się do innych. Popatrzeć jaką uwagę mają dla siebie ludzie i jak dziwne wydają im się nasze chłodne europejskie relacje (bo i takie Kubańczycy przecież obserwują). A Kubańczycy dobrze wiedzą – bo przecież wynajmują prywatne kwatery – że wiele par śpi w oddzielnych łóżkach i nadal nie mogą tego zrozumieć 😉 Wiedzą też, że normalne jest czytanie przed snem, ale to też nieco ich dziwi 😉 Mają posegregowane narody na te, które dbają o higienę i te z… innymi zwyczajami. I tak dalej, i tak dalej.

Słowem – warto uświadomić sobie, że tak samo zaskakująca jest dla nas Kuba, jak „zachodnie” zachowania dla Kubańczyków. I nie ma tu lepszych i gorszych. Jest poznawanie siebie wzajemnie. Na przykład tak:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *