Transport na Kubie. Jak się przemieszczać po wyspie?

Jeśli planujesz wakacje na Kubie, to przed tobą najważniejszy wybór – w jaki sposób przemieszczać się po wyspie. Samo podróżowanie po Kubie nie należy do łatwych, więc dobre przygotowanie jest naprawdę najważniejsze. Przedstawiamy opcje różnego rodzaju transportu na Kubie i wskazujemy za i przeciw. Wybór należy do ciebie.

  • Po Kubie można się przemieszczać samodzielnie na wiele sposobów – wynajętym samochodem, wynajętym samochodem z kierowcą, transportem zbiorowym, transportem publicznym (autobusami, a nawet pociągami) czy samolotami. Każdy wariant ma swoje plusy i minusy.
  • Najwygodniejszą możliwością podróżowania po Kubie jest wynajęcie samochodu z… kierowcą. Drogi na Kubie są nieoświetlone i kiepsko oznaczone, więc miejscowy kierowca z pewnością ułatwi podróżowanie na własną rękę. Koszt jest porównywalny do wynajęcia samochodu.
  • Na Kubie działają jedynie państwowe wypożyczalnie samochodowe. Można w nich płacić kartą. Niestety minusem takich podróży jest niewiele punktów wulkanizacji, a za to wiele dziur na drogach.
  • Pomiędzy miastami kursują autokary VIAZUL, które dowożą turystów w najpopularniejsze miejsca na wyspie. Miejsce w autokarze lepiej rezerwować przez internet lub z wyprzedzeniem już na Kubie, gdyż w sezonie często brakuje miejsc.
  • Inna opcja przewozu osób pomiędzy miastami to coche colectivo – kierowców najlepiej umówić przez gospodarzy casas particulares, w których się zatrzymujemy. Coche colectivo to nic innego jak prywatne samochody, które są współdzielone z innymi pasażerami. Niestety, ich jakość pozostawia wiele do życzenia, a ostatnio coraz częściej są to ciężarówki przerobione na przewóz osób.

WYNAJEM SAMOCHODU NA KUBIE

Wynajem samochodu na Kubie z jednej strony daje dużą elastyczność, jeśli chodzi o wybór trasy i przystanki, ale z drugiej jest to opcja dosyć odważna. Na pewno świetnie sprawdzi się dla rodzin i osób, które nie lubią nosić bagażu. Jest to jednak opcja droga. Wynajem samochodu na kubie kosztuje o wiele więcej niż w Europie. W szczycie sezonu stawki dochodzą nawet do 120 EUR za dobę!

Podróżowania wynajętym samochodem nie ułatwia oznakowanie ulic, a na Kubie możemy zapomnieć o nawigacji online. W grę wchodzą jedynie aplikacje offline i wiara w to, że są odpowiednio zaktualizowane. Na drogach trzeba jednak uważać. Po pierwsze, są bardzo dziurawe i nietrudno złapać gumę, za to trudno o wulkanizację. Po drugie, są nieoświetlone, a przez to dosyć niebezpieczne.

O zmroku i nocą na drogach poruszają się też piesi, wozy konne, rowerzyści i zwierzęta. Nie trzeba chyba wspominać, że nie mają oświetlenia ani żadnych odblasków. Po prostu ich nie widać.

Wynajem samochodu na Kubie jest jeszcze z jednego powodu skomplikowany – Kuba to światowa stolica fiesty, rumu i zabawy. Kierowca będzie musiał zrezygnować z niejednego Cuba Libre czy Mojito. O ile rumu na Kubie nigdy nie brakuje, to niestety paliwa już owszem, a to może się okazać kolejnym problemem przy wynajmie auta – gdzie zatankować, jeśli nie ma nigdzie benzyny…

Wypożyczalnie samochodów na Kubie wszystkie są państwowe i konkurują między sobą, ale de facto oferta jest podobna. Po prostu wynajmujemy samochód od firmy Kuba.


ZALETY:

– łatwo się przemieszczać bez planów
– spontaniczne przystanki
– transport bagażu od drzwi do drzwi

WADY:

– wysoka cena wynajmu i paliwa
– nieoświetlone, dziurawe i kiepsko oznakowane drogi
– prohibicja dla kierowcy
– problemy w razie złapanej gumy lub awarii samochodu
– rezerwacja z dużym (kilka miesięcy) wyprzedzeniem w sezonie

AUTOBUSY PUBLICZNE

Rządowy transport na Kubie dla turystów to autokary Viazul, choć od niedawna również Kubańczycy mogą z niego korzystać. Nie zawsze tak było. Autokary są klimatyzowane, mają wygodne fotele, a czasami zdarza się, że czynną toaletę.

Autobusy są bardzo mocno chłodzone, dlatego najlepiej zabrać jakieś ciepłe okrycie. Koniecznie trzeba się też zaopatrzyć w jedzenie i picie, jeśli mamy przed sobą dłuższy odcinek. Na stacjach i postojach na Kubie woda mineralna bardzo rzadko jest dostępna. Podobnie wygląda sytuacja z jedzeniem. Nie liczmy na hot-dogi i cappuccino.

Autobusy wyjeżdżają punktualnie i jeśli nie ma żadnej awarii po drodze, to ich przyjazd też jest w miarę punktualny.

Ponieważ dworce autobusowe są zazwyczaj oddalone od centrum, to zazwyczaj zarówno na dworzec, jak i po przyjeździe, potrzebna jest taksówka, co jest dodatkowym kosztem.

ZALETY:

– ekonomiczne

– wygodne

WADY:

– tylko do podróży międzymiastowych

– sztywny program przejazdu od punktu A do B

– dojazd tylko do miejsc, gdzie jedzie Viazul

COCHE COLECTIVO

Coche colectivo, czyli dosłownie współdzielony samochód. To transport oferowany dla Kubańczyków (na innych trasach, startujący z innych miejsc) oraz dla turystów na najpopularniejszych trasach. Jest to okazja to wycieczki klasycznym amerykańskim samochodem, często z lat 50. XX wieku. Może nam się trafić piękny Chrysler czy Doge, ale równie dobrze może to być stara Łada.
Bywa, że samochody te są naprawdę rozlatujące się, a w czasie deszczu fundują nam niemalże basenową kąpiel. Przywiązane rury wydechowe, otwarte na stałe okna, niedomknięte drzwi czy dospawane części, to elementy charakterystyczne. Jeśli trafi się nam samochód zadbany i bez tak widocznych braków, to mamy dużo szczęścia. Na Kubie samochodów jest niewiele, więc i wypadki są rzadkością, ale w coche colecvito prawie nigdy nie ma pasów bezpieczeństwa – trzeba mieć tego świadomość.
Coche colectivo odbiera nas spod drzwi i dowozi pod drzwi. To bardzo komfortowa opcja, ale nigdy nie znamy precyzyjnej godziny odbioru. Ponieważ na turystycznych trasach samochodami jeżdżą tylko turyści, jest to świetna okazja do nawiązania nowych kontaktów i wymiany doświadczeń z podróży po Kubie.
Cena jest niewiele wyższa niż autokary Viazul, a jeśli do autobusu doliczymy jeszcze taksówki, to wychodzi prawie na to samo.

ZALETY:

– świetne doświadczenie

– dobra oferta cenowa

– wygoda (od drzwi do drzwi)

WADY:

– niewygodne na długie trasy

– nieekologiczny

– bywa powolny, bywa superszybki

– zazwyczaj brak klimatyzacji

– ścisk w środku (wszystkie miejsca zajęte + bagaże)

PRYWATNY KIEROWCA Z SAMOCHODEM

Kierowca z samochodem o najszybszy i najwygodniejszy sposób podróżowania po Kubie. Kubański kierowca zna drogi, wie gdzie ma jechać, wie gdzie zatankować i przede wszystkim bierze na siebie odpowiedzialność za wszelkie usterki. A należy podkreślić, że na Kubie każdy kierowca jest jednocześnie najlepszych mechanikiem samochodowym dla swojego wehikułu. Nie ma co ukrywać, że naprawy zdarzają się często, więc mają to już w małym palcu.
Kierowca z samochodem daje również elastyczność. Wcześniej ustalasz trasę i miejsca noclegów, ale możesz robić przystanki gdzie chcesz.
Choć w takiej opcji płacisz zarówno za kierowcę, samochód, paliwo jak i posiłki i noclegi kierowcy, to jednak wydatek okazuje się prawie taki sam jak wynajęcie samochodu na Kubie. I jeszcze jedno – możesz pić drinki kiedy chcesz i ile chcesz…

Należy pamiętać, że kierowca nie jest przewodnikiem i prawdopodobnie posługuje się tylko językiem hiszpańskim. Możesz poprosić o  anglojęzycznego, ale to ze sporym wyprzedzeniem lub poprosić o pakiet kierowca + przewodnik, który jest przez całą trasę obecny.
Jeśli podróżujesz w większej grupie, można wynająć prywatnego minivana przewożącego od sześciu do czasami dziewięciu pasażerów. Tych większych jest jednak na Kubie zdecydowanie mniej.

ZALETY:

– Elastyczność i niezależność,
– Nie martwisz się o drogę i oznakowanie
– Kierowca zna lokalne znaki (policja, ograniczenia etc.), które wymieniają między sobą kierowcy
– Swoboda imprezowania i spożywania alkoholu
– Ciekawe doświadczenie, jeśli wybierasz klasyczny amerykański samochód

WADY:

– Droższa opcja niż publiczny transport (wiadomo…)
– Trzeba znać język i dogadać się z kierowcą… a najpierw go znaleźć 🙂

INNE FORMY TRANSPORTU NA KUBIE

SAMOLOTY – Na Kubie, na odleglejszych trasach, popularne są połączenia lotnicze. Niestety nie należą do najbezpieczniejszych linii na świecie i owiane są złą sławą.

SKUTERY – Skutery to świetna opcja do lokalnego zwiedzania. W niewielu miejscach jednak są dostępne.

RIKSZE – W Hawanie bardzo popularne są taxi rowerowe czyli dla Kubańczyków bici-taxi. To ekonomiczna i ekologiczna forma zwiedzania miasta, która pozwala też dać zarobić za uczciwą i ciężko wykonywaną pracę.

POWOZY KONNE – W wielu miejscach na Kubie jedyną opcją podróżowania po mieście, a nawet między miastami, są wozy konne. Nie jest to jednak popularne wśród turystów, jednak wielu Kubańczyków właśnie na taki transport jest skazanych.

COCO TAXI – Kubańskie tuk-tuki to coco taxi, które porusza się po Hawanie. Jest to najdroższa z możliwych opcji poruszania się po stolicy Kuby.

ODLEGŁOŚCI NA KUBIE

Kuba to duża wyspa. Nie jest to Majorka czy Malta, którą szybko objedziesz. Po Kubie podróżuje się powoli, a odległości są duże. Koniecznie weź to pod uwagę w planowaniu swojego programu. Przejechanie z Vinales na zachodzie do Baracoa na wschodzie zajęłoby jadąc non stop około 16 godzin. To 1200 kilometrów jazdy najróżniejszymi drogami, z przeróżnymi przeszkodami.

  • Hawana – Viñales: 3 godziny samochodem
  • Hawana – Baracoa: 1,5 godziny… samolotem
  • Hawana – Trinidad: 4 godziny samochodem
  • Hawana – Varadero: 2-2,5 godziny samochodem
  • Hawana – Holguin: 9 godzin samochodem
  • Hawana – Playa Larga: 2,5 godziny samochodem
  • Viñales – Santa Clara: 7 godzin samochodem
  • Viñales – Maria la Gorda: 3 godziny samochodem
  • Viñales – Playa Larga: 5 godzin samochodem
  • Viñales – Trinidad: 7 godzin samochodem
  • Santa Clara – Trinidad: 2,5 godziny samochodem
  • Trinidad – Camaguey: 5-6 godzin samochodem
  • Trinidad – Varadero: 4 godziny samochodem
  • Trinidad – Cayo Santa Maria: 3-4 godziny samochodem
  • Camaguey – Santiago de Cuba: 7 godzin samochodem
  • Santiago de Cuba – Baracoa: 5 godzin samochodem
  • Santiago – baza Sierra Maestra: 3 godziny samochodem
  • Cayo Santa Maria – Hawana: 5-6 godzin samochodem
  • Cayo Coco – Hawana: 6 godzin samochodem

CZYM PRZEMIESZCZAJĄ SIĘ KUBAŃCZYCY?

Stare amerykańskie samochody na Kubie

O kubańskim transporcie można rozmawiać godzinami. Reguły gry w przemieszczaniu się po wyspie nie są bowiem takie proste, a zrozumienie zawiłości w tej dziedzinie osiągają chyba tylko sami Kubańczycy.

Pierwsza kwestia to posiadanie samochodu. Po zwycięstwie Kubańskiej Rewolucji (1959 r.) aż do niedawna, legalne było posiadanie tylko samochodów, które już były na wyspie. Dopiero od kilku lat pojawiają się na Kubie współczesne samochody, a i tak jest ich jak na lekarstwo.

Samochód na Kubie to wciąż symbol bogactwa i wielki luksus. Oldtimer w dobrym stanie kosztuje nawet 50 tys. dolarów, Maluch (tak, Fiat 126 p.) to koszt ok. 10 tys. dolarów, a stara Łada z klimatyzacją waha się od 20 do 25 tys. dolarów.

Przez to, że tak trudno dostępne są samochody, a większość z nich to właśnie stare amerykańskie klasyki, Kubańczycy wiedzą jak je konserwować, odnawiać czy odbudowywać z totalnego grata. Niestety, samochody te są awaryjne i często w trakcie trasy psują się. Powszechnym widokiem na autostradzie jest rozłożony warsztat samochodowy, bowiem każdy kierowca jest mechanikiem swojego samochodu i w mig potrafi naprawić usterkę.

Na Kubie widać też wiele Ład i Moskowiczów – to pozostałość po wielkiej przyjaźni z ZSRR. Uchodzą one za samochody wygodne i są marzeniem wielu kierowców.

Karetka czy taxi?

Jeżeli zobaczycie na Kubie karetkę wypchaną po brzegi pasażerami, to nie będą to wcale pacjenci. Do dziś obowiązkiem każdego państwowego pojazdu i jego kierowcy jest zabieranie pasażerów, którzy jadą w tym samym kierunku. Co więcej, porządku w tym zakresie pilnują urzędnicy państwowi ubrani na żółto (amarillos). Takie punkty najczęściej są na wylotach z miast, pod wiaduktami, przy rozjazdach na autostradzie.

Rowery i rowerowe taxi

Wciąż najpopularniejszym środkiem transportu na Kubie jest rower. Kubańczycy odwożą dzieci do szkół i przedszkoli na rowerach, jeżdżą do pracy, prowadzą w ten sposób handel obwoźny, a wreszcie zarabiają na bici taxi, czyli na przewozie osób taksówką napędzaną siłą mięśni.

W czasie kryzysu, kiedy na Kubie panował jeszcze większy problem z transportem niż aktualnie, Chiny podarowały wyspie milion rowerów, by ludzie mogli dojeżdżać do pracy. Mówi się, że od tamtej pory rower nie jest lubianym środkiem transportu i kojarzy się z dojazdami po nawet kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Cóż, na Kubie nikt nie jeździe na rowerze rekreacyjnie, dla przyjemności. Rower po prostu służy do przemieszczania się z punktu A do B.

Kubańska kolej

Kuba zawdzięcza rozbudowę kolei Ameryce – budowę ukończone w 1837 roku – ale aktualnie rękę trzymają tutaj Chiny. W tej pogmatwanej historii należy jeszcze dodać, że kiedy Amerykanie kolej rozbudowywali, to Chińczycy ją budowali. Tak, na Kubę także sprowadzono Chińczyków do pracy i dzięki nim powstała Chińska Dzielnica w Hawanie (Barrio Chino).

Od 2019 roku kolej jest modernizowana, a na Kubie pojawiły się nowe wagony. Niestety, nadal jest to najmniej punktualny i najbardziej nieprzewidywalny środek transportu na Kubie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *