Kubański rum i tradycyjne drinki

Kultura picia rumu na Kubie nawet dla Polaków potrafi być zaskakująca. Drinki są mocne i nikt nie żałuje rumu, który do szklanek leje się strumieniami. Nikt się tutaj nie bawi w odmierzanie 50 ml. Dobry drink to 3/4 szklanki rumu i ewentualne dodatki. Jaki kubański rum warto kupić, spróbować i przywieźć do Polski? Zobacz!

Rum dla Kubańczyków jest prawie tym, czym wódka dla Polaków. Prawie niesie ze sobą jednak kilka istotnych różnic.

Przede wszystkim, nie ma co do niego aż takich wymagań przy spożyciu. Nie musi być zmrożony, niepotrzebny również śledzik ani ogórek, żeby przegryźć intensywny smak alkoholu. Niepotrzebna też jest żadna „przepitka”. Prawdziwy dżentelmen nie musi również czekać do 12 na spożycie. Niepotrzebny jest także specjalny kieliszek.

Rum na Kubie pije się obojętnie jak, obojętnie w czym i obojętnie kiedy – najważniejsze jest doborowe towarzystwo. A i to nie jest warunkiem koniecznym. To trunek uznawany za bardziej codzienny od piwa, które na Kubie pije się na specjalne okazje, np. na święta!

Czytaj więcej: Święta na Kubie, czyli muzyka, prosiak i rum 

Historia kubańskiego rumu

Powinniśmy zacząć od tego, że rum Kubańczycy zawdzięczają… Krzysztofowi Kolumbowi, który w 1492 r., w czasie swojej drugiej podróży na Kubę, przywiózł trzcinę cukrową, z której to rum jest produkowany. Nie jest to zatem roślina typowa dla tych okolic (w przeciwieństwie do tytoniu, który był uprawiany na Kubie w czasach prekolumbijskich).

Produkcja rumu zaczęła się w XIX wieku, choć wiadomo, że wcześniej znano już trunek produkowany z melasy (czyli produktu ubocznego przy produkcji cukru). Hiszpańscy osadnicy, którzy pracowali na plantacjach trzciny, zauważyli, że melasa dosyć szybko fermentuje i nabiera alkoholowego zapachu. Wtedy jeszcze nie stosowano jednak leżakowania w beczkach.

Ten pomysł pojawił się około 200 lat temu, a do uszlachetnienia użyto beczek z recyklingu – m.in. po whisky i brandy i tak oto został mianowany rumem. We wcześniejszej wersji był po prostu tanim napojem biednych i niewolników. Później rum stał się ulubionym trunkiem karaibskich piratów i marynarzy.

Z receptury na produkcję rumu skorzystało wiele nowych marek, które pojawiały się na Kubie aż do połowy XX wieku. Ta sielanka nie trwała jednak wiecznie.

Po zwycięstwie rewolucji, w wyniku embarga nałożonego przez Stany Zjednoczone na produkty kubańskie, wielu z producentów opuściło na zawsze wyspę. Tak też się stało z rodziną Bacardi.

Dzisiaj ten – chyba najpopularniejszy na świecie – rum produkowany jest w Portoryko, a Kubańczycy z dumą podkreślają, że rum Bacardi już nigdy nie będzie taki sam jak za czasów kubańskich. Po rewolucji pozostało na Kubie tylko kilka z legendarnych gorzelni – przede wszystkim Legendario i Havana Club, które przyjęły misję obrony sławy i jakości kubańskiego rumu na świecie.

Rodzaje rumu

Im ciemniejszy kolor ma trunek, tym dłużej przeleżał w beczkach i tym szlachetniejszy będzie miał smak i… wyższą cenę. Co za tym idzie, Kubańczycy na codzień wybierają rum biały, a ron añejo zarezerwowany jest na specjalne okazje. Najtańszy biały rum, dosyć popularny wśród Kubańczyków, sprzedawany jest w małych kartonikach (jak soczki dla dzieci) – Silver dry. 

Ron blanco (biały): Charakteryzuje się przezroczystym kolorem (ewentualnie lekko żółtym odcieniem). Rum biały pochodzi z aguardiente (czyli pierwszego alkoholu, który powstaje z melasy), który leżakuje w beczkach dębowych.

Białych rumów na Kubie pod dostatkiem. Rum ten najczęściej turyści mieszają z napojami gazowanymi, tworząc coś na wzór Cuba Libre. Kubańczycy raczej nie są zwolennikami koktajli alkoholowych więc popijają go bez dodatków. Nam będzie smakować jak wódka, bez niczego ;). Ewentualnie whisky – zależy od rodzaju i wieku rumu.   

Ron añejo: Najpopularniejszym rodzajem takiego rumu jest Havana Club 3 años (lekko żółty). Musi pochodzić z aguardiente, które pozostawał w beczkach z drewna dębowego lub wiśniowego, przez okres nie krótszy niż trzy lata. Rum, który leżakuje około 3 lat jest doskonały do wszelakich drinków, m.in.Mojito, Cuba Libre, Daiquiri. Zdecydowanie łagodniejszy w smaku niż rum biały.

Ron viejo (dosłownie stary): ten, który leżakuje dłużej niż 3 lata. Łatwo go odróżnić po kolorze i cenie za butelkę. Im dłużej leżał w beczkach, tym wyższa cena i szlachetniejszy smak. Kubańczycy, podobnie jak w poprzednich przypadkach, piją go bez dodatków, ale mniej zaawansowani smakosze mogą go zmieszać z colą – podobnie jak whisky.

Ron extra añejo (bardzo stary): luksusowy, leżakujący w beczkach od kilkunastu do kilkudziesięciu lat. Tutaj mieszanie z kolorowymi napojami byłoby już profanacją. 

Najpopularniejsze rumy kubańskie

Havana Club: jest to najbardziej znany rum kubański na świecie. Najpopularniejsze odmiany Havana Club Rum to añejo 3 lata, Especial, Reserva (cena od kilku do 10$ za butelkę).

Havana Club 7 años: jak sama nazwa wskazuje, rum jest przygotowywany na podstawie rumu leżakującego powyżej 7 lat. Ma silny smak, wyczuwalny jest tytoń, wanilia i niektóre owoce tropikalne. To intensywny rum, ale finisz pozostawia delikatny smak (cena ok.15$).

Havana Club Selección de Maestros: jest to jeden z najbardziej złożonych rumów w zakresie zaproponowanym przez Havana Club. Ma aromat mieszający owoce tropikalne, gałkę muszkatołową oraz imbir, natomiast na podniebieniu pozostawia smak karmelu, czekolady, kawy i cedru (cena ok. 40 $). Receptura strzeżona przez maestros rumu.

Havana Club Maximo: już sama butelka robi ogromne wrażenie. Wykonana ze szkła weneckiego z Murano, ozdobiona złotymi nitkami. Cena? Jedyne 1500 dolarów. Smaku nie znamy, ale możemy się domyślać, że jest fenomenalny .

Santiago de Cuba: marka mniej znana, ale za to uwielbiana przez Kubańczyków. Rzadko eksportowana do Europy a co za tym idzie większe prawdopodobieństwo na zrobienie lepszego wrażenia wsród znajomych po przyjeździe do Polski. Podobnie jak w przypadku Havana Club, mamy do wyboru rum biały, rum añejo, itd. Ceny bardzo podobne. Szczególnie polecany Santiago de Cuba 15 años (półka cenowa Seleccion de Maestros).

Santiago de Cuba 25 años: jest to rum znany jako wykwintny. Jego zapach rozpoznaje aromat owoców i gatunków typowych dla Kuby. Charakteryzuje się długim i intensywnym finiszem.

Ron Mulata: to delikatny rum, bardziej suchy i subtelniejszy. Zawiera esencje karmelu i brązowego cukru. Na podniebieniu pozostawiają smaki owoców tropikalnych, cynamonu i gałki muszkatołowej. Dostępny w standardowych wersjach od Blanco do Añejo. Cena już od kilku dolarów za butelkę.

Ron Cubay: Ten rum ma charakterystyczny smak miodu, dzięki dodatkom brązowego cukru i wanilii. Dostępny w wielu odsłonach.

Ron Varadero: rum z pewnym podobieństwem do brandy. Dostępny w różnych wersjach.

Ron Elixir Legendario: jeden z nietypowych rumów produkowanych przez Legendario. Nagradzany na różnych międzynarodowych konkursach. W smaku słodszy przypominający mocny rumowy likier. W wersji słodkiej (ciemne butelki) leżakuje w beczkach z rodzynkami.

Oczywiście opisane powyżej rumy to tylko kropla w morzu w ofercie rumów kubańskich, a ceny, które spotkamy na Kubie będą dużo atrakcyjniejsze od tych dostępnych w Polsce. Rum kupimy dosłownie wszędzie, a w większości sklepów ceny będą takie same – podobnie jak w przypadku cygar. Są one z góry narzucone przez kubańskich rząd.

Drinki do spróbowania na Kubie

Cuba Libre – klasyk. Powstał ok. 1900 r. w Hawanie. Łączy w sobie rum i colę, opcjonalnie limonkę. Znany również jako „rum z colą”. 

Cubata – to drink identyczny jak Cuba Libre, ale podawany z ciemny rumem. 

Mojito – słodko-kwaśny i orzeźwiający. Na Kubie, gdzie powstał, smakuje najlepiej. Na mojito składają się: 40 ml białego rumu, 20 ml syropu cukrowego lub cukier biały, 2 ćwiartki limonki, 6 liści mięty, 40 ml wody gazowanej, kruszony lód. Na Kubie dzisiaj najczęściej łączy się rum, sok z cytryny, biały cukier, garść mięty i kostki lodu. Do tego odrobina wody. 

Daiquiri – na Kubie głównie rozsławiony dzięki Ernestowi Hemingway’owi, który popijał Daiquiri na łodzi i w barze Floridita. I pewnie jeszcze w wielu innych miejscach. Przygotowywany na bazie białego rumu, syropu cukrowego (lub cukru), soku z cytryny/limonki i lodu.

Piña colada – słodki drink karaibski, idealny w upalny dzień na plaży! Piña colada to mieszanka jasnego rumu, mleka kokosowego (lub śmietanki kokosowej) i soku ananasowego. Całość jest zmiksowana z lodem i posypana cynamonem. W najlepszej wersji wyczuwalne będą wiórki kokosowe. Dobra Piña colada powinna być gęsta, esencjonalna i frappe! 

Guarapo – to tak zwana kubańska viagra! Pyszny drink na bazie soku z trzciny cukrowej (najlepiej wyciskanej na miejscu!), soku ananasowego i oczywiście rumu! 

Canchanchara – drink, który rozgrzewał dawniej żołnierzy i niewolników, a nawet służył do obmywania ran. Pochodzi z południa Kuby – z okolic Trinidadu – i koniecznie trzeba go tam spróbować, w tradycyjnej ceramicznej szklaneczce. Canchanchara powinna być mocna za sprawą aguardiente. Może być przygotowana na bazie rumu, ale w oryginalnej wersji bazą jest aguardiente (pierwszy alkohol, który powstaje z melasy, mocniejszy niż rum!), do tego miód, sok z cytryny lub limonki, woda i lód.

Coco Loco – nie ma nic łatwiejszego niż wlać do świeżo otwartego kokosa, z pyszną wodą kokosową, dobry rum. Wypić ze smakiem. To właśnie Coco Loco, czyli dosłownie „szalony kokos”. 

Saoco – nie tak popularny jak Coco Loco, ale również bywa podawany w kokosie. Saoco to woda kokosowa, rum, sok cytrynowy i woda gazowana. Podawany z lodem i czasami z cytryną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *