12 rzeczy, których trzeba doświadczyć na Kubie

Są takie momenty, których nie zapomina się do końca życia. Z Kuby można przywieźć wyjątkowo wiele takich pięknych wspomnień. Zobacz czego nie możesz przegapić, kiedy odwiedzasz Kubę pierwszy raz.

  • Kuba jest niezwykle fotogenicznym miejscem na wakacje, bo oferuje atrakcje i przeżycia, których nie zapomina się do końca życia. Wiele z nich z pewnością większość osób próbuje po raz pierwszy, ale tylko na Kubie pewne doświadczenia smakują tak niezwykle!
  • Będąc na Kubie obowiązkowo trzeba spróbować kilku drinków, doświadczyć pewnych atrakcji i zobaczyć kilka miejsc. Nie obejdzie się bez rumu, wycieczki amerykańskim kabrioletem i leżenia na karaibskiej plaży.
  • Planowanie wyjazdu na Kubę nie należy do najłatwiejszych. Na wyspie nie ma reklam, prywatnych firm i ofert atrakcji. Wszystkiego najlepiej dowiedzieć się wcześniej i skrupulatnie zaplanować co, gdzie, kiedy i przede wszystkim jak i z kim!

Oto subiektywna lista atrakcji, których trzeba doświadczyć na Kubie.

Piña colada frappe

Piña colada piña coladzie nierówna! Szczególnie na Kubie! Kiedy jednak trafimy na tę wyjątkowo dobrą, to jej smakowanie potrafi być naprawdę uzależniające. Najlepsze piña colady na Kubie wypijemy:

  • w tapas barze „3 Jotas” w Vinales,
  • pod Muralem de la Prehistoria w Vinales,
  • na plaży Ancon,
  • na plaży Cayo Jutias,
  • w restauracji Castropol w Hawanie przy Maleconie z pięknym widokiem.
  • w ogrodach Hotelu Nacional lub w mafijnym barze tuż przy ogrodach – przepyszna!

O dobrą piña coladę trudno w hotelach i w Trinidadzie. Szczególnie te przy słynnych schodach są kiepskie. Pamiętajmy jednak, by zawsze zamawiać piña coladę frappe – taka jest najlepsza!

Czytaj także: Kubański rum i tradycyjne drinki

Kolacja w kubańskim domu

To nie jest tak, że zasiadamy wspólnie do kolacji z Kubańczykami. Jest to specjalnie przygotowywana kolacja jak w restauracji, według domowych receptur każdej gospodyni. Stoły uginają się od jedzenia, można się najeść do syta i poznać domową kuchnię kubańską. Ze szczególnie dobrych posiłków słyną casas particulares w Vinales, natomiast trudniej o takie domowe stołowanie się w Hawanie, choć sporo gospodarzy chętnie gotuje dla swoich gości.

Czytaj także: Kuchnia kubańska, czyli wielkie coś z niczego

Cały dzień spędzony na karaibskiej plaży

Kolory plaż na północy Kuby wyglądają jak przerobione komputerowo zdjęcia. Takie słodkie leniuchowanie, w tak pięknych okolicznościach przyrody, to karaibski obowiązek! Brak internetu, brak pośpiechu. Esencja wyspiarskiego stylu życia. Cechą charakterystyczną plaż na Kubie jest ich podział na północ i południe. Plaże na północy, te nad oceanem, mają nieskazitelnie czystą wodę, biały i miękki piasek i turkusowy kolor. Jak z pocztówki. Plaże na południu wyspy, te nam morzem karaibskim, są również przepiękne, ale już częściej pojawiają się kamienie i skała, a woda nie ma tak pięknych kolorów. Tak czy siak, z pewnością plażowanie zarówno na południu, jak i na północy wyspy, zawsze jest udane!

Czytaj także: 10 najpiękniejszych plaż na Kubie

Przejazd starymi samochodami

Jedną z większych atrakcji Kuby są oczywiście stare amerykańskie samochody. Te najstarsze służą jako taksówki międzymiastowe, a te najpiękniejsze do turystycznych przejazdów m.in. po Hawanie. Tej przyjemności nie można sobie na Kubie odmówić. Najłatwiej w Hawanie złapać kabriolet w Parque Central, czyli placu tuż obok kapitolu. Pod hotelem Inglattera złapie nas zawsze jakiś naganiacz. Cena to od 30 do 50 CUC za przejażdżkę po Hawanie – w zależności od czasu i trasy, którą najlepiej ustalić przed usługą.

Długie włóczęgi po La Habana Centro (Hawana Centrum)

Życie Habaneros, czyli mieszkańców Hawany Centrum toczy się niezwykle intensywnie na ulicy. Nie mylić ze Starą Hawaną – La Habana Vieja – która choć jest śliczna, to jednak mocno turystyczna. W Hawanie Centrum tętni miejskie życie, które najlepiej podpatrywać w czasie długich wędrówek między uliczkami. Warto się zgubić, dać wciągnąć na partyjkę domino, a jak poproszą do tańca… zatańczyć i iść dalej.

Mieszkańcy Kuby, a można odnieść wrażenie, że Ci z Hawany Centrum szczególnie, nie lubią siedzieć w domach. Na każdym rogu dzieje się więc coś ciekawego. Mieszkania często są szeroko otwarte i nietrudno podpatrzeć jak mieszkają. Kubańczycy chętnie pozują do zdjęć, więc nie bójmy się za jeden uśmiech cyknąć oryginalnego zdjęcia.

Czytaj także: 50 najlepszych atrakcji w Hawanie

Podglądanie Kubańczyków na Maleconie w Hawanie

Wieczorami życie towarzyskie Hawany przenosi się nad Malecon, słynny deptak nad oceanem. Z Prado możemy dojść aż do willowej dzielnicy Vedado, a tam z kolei toczy się życie klubowe. Jeśli zastanawiacie się, który odcinek Maleconu jest najbardziej interesujący, to z pewnością jest to teren tuż przy Hotelu Nacional – wieczorami przesiadują tam grupki kubańskiej młodzieży – oraz rejon na wysokości deptaka Prado, z widokiem na twierdzę El Morro.

Co robić na Maleconie? W dzień przyglądać się rybakom, opalać i relaksować w towarzystwie morskiej bryzy. Wieczorem należy przyjść z rumem, muzyką i celebrować kolejny piękny wieczór. Tak przynajmniej robią Kubańczycy!

Fiesta z muzyką na żywo i tańcami

Kuba to oczywiście taniec i muzyka. Najsłynniejsze fiesty znajdziemy w Hawanie (tutaj miejsc jest całe mnóstwo!), w Polo Montanez w Vinales, na schodach Trinidadu, w Santa Clara oraz Santiago de Cuba. O ile na imprezy w Hawanie większość osób przychodzi w stroju imprezowym (w stylu karaibskim!), to w pozostałych miejscach panuje totalna swoboda. Możemy przyjść w sportowym i wygodnym ubraniu, w płaskich butach i kompletnie nikt na to nie zwróci uwagi. Najważniejsze to to, by dobrze się bawić, dać się ponieść muzyce i przeżyć niezapomniany wieczór!

Czytaj także: Życie nocne Hawany. Najlepsze miejsca do tańczenia i imprezowania

Czytaj także: 10 najlepszych miejsc z imprezami na Kubie

Kubańskie mojito

Kubańskie mojito zaskakuje turystów z Europy. Jest skromniejsze, ale też o wiele mocniejsze. Kubańczycy dodają biały cukier (a nie brązowy), gałązki mięty (yerba buena) w całości, a proporcje rumu do wody są odwrotne niż u nas – dużo alkoholu i tylko troszkę wody. Lód w szklance ląduje w kostkach, a nie kruszony. W końcu mojito to tradycyjny drink z Kuby, więc koniecznie trzeba spróbować go w oryginalnym wydaniu. Z najlepszego słynie rozsławiona przez Ernesta Hemingwaya Bodeguita del Medio w Hawanie.

Czytaj także: Kubański rum i tradycyjne drinki

Odwiedzenie sklepów państwowych z żywnością na kartki

Dla wielu osób będzie to wspomnienie dawnej Polski. Dla młodszych, prawdziwa podróż w czasie. Państwowe sklepy łatwo znaleźć w uliczkach Trinidadu czy w Centrum Hawany. Charakteryzują się bardzo skromnym, czasami wręcz obskurnym wystrojem. Na półkach jest niewiele rzeczy, towar często leży spakowany w workach (np. ryż czy cukier). Są to sklepy, w których towar kupuje się z libretą, czyli kartkami na jedzenie.

Uwaga: nie wolno robić zdjęć!

Podglądanie długich kolejek po wszystko (zwłaszcza jeśli w sklepie pojawia się coś nowego)

Jeśli już udamy się na wypatrywanie państwowych sklepów, to koniecznie warto podejrzeć jak wygląda żmudne pilnowanie swojej kolejki i ustawianie się w niej kolejnych osób. Słowo klucz „ultimo” (hiszp. ostatni), by każdy znał swoje miejsce w szeregu.

System wygląda tak, że każda osoba, która dołącza do kolejki pyta kto jest ostatni, natomiast ta ostatnia osoba zazwyczaj mówi również kto jest przed nią i za kim z kolei jest ta osoba. W ten sposób wszyscy pilnują, by każdy znał swoje miejsce w szeregu i nie wszedł czasem zbyt wcześnie do sklepu czy urzędu.

Długie rozmowy z Kubańczykami w domowym zaciszu

Jeśli znamy hiszpański, będzie nam o wiele łatwiej porozmawiać z Kubańczykami. Na wyspie wciąż stosunkowo niewiele osób mówi po angielsku. Choć znam osoby, które spędziły długie noce na długich rozmowach z kubańskimi rodzinami bez żadnej znajomości hiszpańskiego. Takiej przyjacielskiej atmosferze z pewnością sprzyja rum 😉 Pozwólmy naszym gościom z casas particulares otworzyć się, pokażmy zdjęcia naszej rodziny, miasta – to zawsze bardzo ich ciekawi i otwiera ich małe okienko na świat. Z kolei niekoniecznie mile widziane są tematy polityczne, pytania o rząd i o Fidela. Jak mawiają Kubańczycy (i nie tylko oni!) „ściany mają uszy” i raczej nie liczmy tutaj na wylewne i szczere odpowiedzi.

Czytaj także: Jacy są Kubańczycy?

Siedzenie w bujanym fotelu i… nic nie robienie!

Mecedora, czyli bujany fotel, to część krajobrazu Kuby. Długie rozmowy do późnej nocy, otwarte domy i wizyty bez zapowiedzi. Tak żyją Kubańczycy. Bez pośpiechu i niepotrzebnego spięcia. Przecież wszystko można zrobić… jutro, czyli słynne „manana”. Nieważne czy jesteśmy w Hawanie, w Trinidadzie czy w Vinales – prawie w każdym domu na Kubie znajdziemy bujane fotele.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *